Piątek, 18 maja 2012
Zenon P. i Leokadia S, czyli konkubinat po polsku |
| Być kobietą - Partnerstwo | |||
![]() Konkubinat w Polsce kojarzy się przede wszystkim ze środowiskiem ludzi biednych, bezrobotnych, powiązanych z drobną przestępczością, często nadużywających alkoholu. Kiedy mowa o konkubencie przed oczami staje obraz czterdziestokilkulatka wyglądającego o 10 lat starzej, o czerwonej, zniszczonej twarzy, bo pewnie żaden pułk wojska tyle w życiu nie zjadł schabowych, ile on wypił taniej wódki. Nie lepsze skojarzenia przywodzi na myśl słowo konkubina. Wraz z końcem lat ‘60 i ‘70 XX wieku, rozpoczęła się tendencja spadkowa, jeżeli chodzi o zawieranie małżeństw w przeważającej większości krajów europejskich, również w Polsce. Spadek wskaźników formalizowania związków na ślubnym kobiercu, czy też w urzędzie stanu cywilnego współcześnie występuje symultanicznie z rozwojem kohabitacji. Narodowy Spis Powszechny z 2002 roku, jako pierwszy taki rejestr w naszym kraju, odróżnił kohabitację na tle małżeństw. W pewnym stopniu pozwala nam to na ilościowe określenie występowania nieformalnych, długookresowych związków partnerskich. Według statystyk GUS, 7 lat temu, w konkubinacie żyło 1,9% par, podczas gdy aż 78,7% stanowiły tradycyjne małżeństwa. Prawie 1/5 ogółu gospodarstw domowych to samotni rodzice, w większości kobiety, część których, od czasu do czasu nawiązuje dłuższe lub krótsze relacje seksualne i uczuciowe z mężczyznami. Jak widać, najczęściej wybieraną formą życia z partnerem w naszym kraju, nadal pozostaje małżeństwo. W Polsce najsilniejszą tendencję ku temu wykazują kobiety w wieku 25-29, co upodabnia nas do krajów Europy południowej i wschodniej. Na przestrzeni dziesięcioleci następowały i nadal następują zmiany w moralności oraz podejściu do instytucji małżeństwa. Rośnie swoboda seksualna, a formalny związek zalegalizowany zgodnie z prawem ludzkim i boskim stracił na znaczeniu przy jednoczesnej zmianie postrzegania znaczenia i roli kohabitacji. Często życie „na kocią łapę” poprzedza małżeństwo i stanowi przedłużenie okresu spotykania się ze sobą, czyli tzw. „chodzenia”. Traktuje się ten czas, jako przygotowanie życia we dwoje. Drugim podejściem do tego typu partnerstwa jest uważanie go za alternatywę dla małżeństwa. Ten typ kohabitacji jest najczęściej preferowany przez osoby, które nie są gotowe na trwały związek lub też po prostu go nie chcą. Trzecią formą postrzegania konkubinatu jest uznanie go za alternatywę, tym razem nie małżeństwa, lecz wręcz przeciwnie – życia w stanie wolnym. Ludzie unikają w ten sposób „uwiązania” poprzez formalne zobowiązanie wobec drugiej osoby, jednocześnie czerpiąc korzyści emocjonalne i seksualne z posiadania partnera lub też partnerki. Niesformalizowany związek partnerski, w coraz liczniejszych przypadkach, staje się formą współżycia nie tylko przed małżeństwem, ale także po rozwodzie oraz przed zawarciem kolejnego małżeństwa. Kohabitacja jest wreszcie jedynym wyjściem dla par homoseksualnych, które pragną stworzyć związek, lecz nie mogą go zalegalizować zgodnie z literą prawa polskiego. Negatywny obraz konkubina i konkubiny w świadomości większości Polaków ma swoje źródła w obrazie demograficznym tej części populacji. W około 70% są to osoby z niskim lub też bardzo niskim poziomem wykształcenia – niepełnym podstawowym, podstawowym, zasadniczym zawodowym. W rezultacie są to ludzie rekrutujący się z warstw społecznych dotkniętych bezrobociem, ubóstwem, marginalizacją a często również pojawia się kwestia uzależnień. Zaledwie 5,4% kohabitantów może pochwalić się wyższym wykształceniem. Ponad połowa osób funkcjonujących w związku nieformalnym to ludzie od 30 do 49 roku życia, a prawie 28% osiągnęło wiek 50 lat lub więcej. Nie ulega wątpliwości, że coraz liczniej na taki model partnerstwa decydują się także ludzie młodzi i wykształceni. Nie możemy wykluczyć, że za kilkadziesiąt lat małe i trochę większe dziewczynki przestaną marzyć o białej sukni i marszu weselnym w rytm dzwonów kościelnych.
Anna Wroniszewska
Nowsze artykuły:
Starsze artykuły:
|
|||
| Poprawiony: poniedziałek, 06 lipca 2009 09:25 |
Czterdziestka w mojej wyobraźni zawsze rysowała się jako linia, którą trze ... |
Jak każda kobieta walczę całe życie z nadwagą, a teraz oczywiście jest to ... |
Podziel się z nami swoją receptą na udany związek. 3 a ... |
Wspólny spacer? Wypad do teatru? A może przyjęcie niesp ... |
Jeśli pokochałaś sport i czerpiesz radość z regularnej ... |
20 maja w warszawskim Traffic Clubie na ulicy Brackiej, odbędzie się kolejn ... |
Dla Sylwii ucieczką od problemów: chłopaka myślącego tylko o zabawie, sz ... |
Jeśli lubisz czytać i interesuje Cię co nowego w świecie książek zostań ... |
Czy Magdalena Samozwaniec zazdrościła talentu swojej starszej siostrze Mari ... |
„Poczet królowych polskich. Powieść i klucz” to powieść obyczajowa ... |
Scenariusze które zwiera ta książka, są tylko niektórymi z tych, jakie ... |
Zabiegi z wykorzystaniem kwasu migdałowego szczególnie polecane są osobom o ... |
Widoczne pory są udręką kobiet z mieszaną i tłustą cerą. Nieestetyczne ... |
Nieestetyczne przebarwienia są defektem kosmetycznym, który powstaje na skut ... |

Doświadczony trener biznesu, konsultant, coach oraz mentor. Specjalizuje się w rekrutacji i efektywnej współpracy w zespole.

Stylista fryzur, specjalista trycholog. Współpracuje z Kliniką Handsome Men. Pogłębia swoje umiejętności poprzez szkolenia Goldwell.

Wizażystka, Stylistka, Image Creator - specjalistka w zakresie kreowania wizerunku indywidualnego i biznesowego.

Specjalista otolaryngolog - ukończył Wojskową Akademię Medyczną. Zajmuje się zagadnieniami chorób górnych dróg oddechowych od ponad 15 lat.

Ekspert w dziedzinie rzucania palenia. Terapeuta metody Allena Carra. Pomaga rzucić palenie osobom prywatnym, gwiazdom telewizji oraz pracownikom firm. Prowadzi klinikę rzucania palenia.

Od kilku lat prowadzi szkolenia oraz doradza w zakresie: kompletowania garderoby, doboru kolorów i fasonów ubrań oraz kreowania wizerunku.

Absolwent Wydziału Technologii Żywności, Akademii Rolniczo - Technicznej w Olsztynie.Dyrektor ds. produkcji firmy Green Factory i marki Fit&Easy.

Tarocistka, runistka, numerolog, angelolog. Od kilku lat codziennie prognozuje i analizuje przyszłość za pośrednictwem mantycznych kart i narzędzi magicznych.
Komentarze
A to tylko wymówka- wolę żyć w konkubinacie , znam takich wielu !