Wtorek, 22 maja 2012
Żyli krótko i tylko odrobinę szczęśliwie? |
| Być kobietą - Partnerstwo | |||
Wszystko robicie razem, ponieważ każdą sekundę spędzoną oddzielnie uważacie za straconą. Wspólnie gotujecie obiad i czyścicie przypalony garnek, godzinami spacerujecie po parku, oglądacie romantyczne komedie, zwierzacie się sobie z najskrytszych tajemnic i usypiacie wieczorem przytuleni, z uśmiechami na twarzach, bo przecież seks był udany jak zawsze. Wpatrując się w siebie maślanymi oczami, obiecujecie że tak już będzie zawsze. Obiecanki cacanki ? Spadek poziomu intymności i zaangażowania w każdym związku, jest normalną koleją rzeczy. Niestety nie każda para umie sobie z tym poradzić, a kiedy do tego dochodzi stopniowy zanik zaangażowania, nie ma już mowy o szczęśliwym zakończeniu. Nic na tym świecie nie jest proste i nawet brak pozytywnych motywacji do pozostawania w związku nie oznacza, że następuje jego automatyczny rozpad. Bywa, że relacja kona tygodniami, miesiącami, a nawet latami zanim faktycznie można „stwierdzić zgon”. Ostrzeżeniem dla wszystkich kobiet, pozostających w nieszczęśliwych związkach, powinien być pewien interesujący fakt na temat zabójstw w Wielkiej Brytanii. Statystyki brytyjskiej policji donoszą, iż 60% zamordowanych kobiet, było ofiarami swoich mężów lub kochanków. Są trzy główne mechanizmy, sprawiające że pozostajemy w związku, który przestał przynosić nam radość i spełnienie. Kobiety będące z mężami, którzy je biją, nie są wbrew złośliwym komentarzom masochistkami, a mężczyźni nie rozwodzący się z niewiernymi żonami niekoniecznie są gapowatymi pierdołami o niskim poczuciu wartości. Bardzo często kontynuujemy związek, ponieważ jak dotychczas w nim byliśmy. Na pierwszy rzut oka brzmi to dość śmiesznie i trudno dostrzec logikę w takim myśleniu. Okazuje się jednak, że dużą rolę odgrywa tutaj zaangażowanie w relację z partnerem, które pozostaje nawet wtedy, gdy zanika zaufanie, miłość, intymność. Wbrew pozorom, nie ma w tym nic dziwnego. Wyobraźmy sobie na przykład sytuację, w której dostajemy pod opiekę małego, bardzo chorowitego szczeniaczka. Całymi miesiącami walczymy o jego życie, pielęgnujemy go, karmimy, przytulamy, poświęcamy mu nasz wolny czas i regularnie zabieramy do weterynarza. Mijają kolejne tygodnie, a z małego, słodkiego szczeniaka wyrasta agresywny i złośliwy pies, który załatwia nam się do butów i wyje całymi nocami. Biorąc pod uwagę zaangażowanie, jakie włożyliśmy w wychowanie zwierzaka, nie będzie nam łatwo oddać go do schroniska i zapomnieć o całym trudzie, z jakim w pokonywaliśmy piętrzące się problemy. Podobnie jest ze związkami emocjonalnymi ludzi. Świadomość zainwestowania znacznego wysiłku w coś, co najzwyczajniej w świecie nie było tego warte, jest dla nas ciężka do zaakceptowania. Odczuwamy sprzeczność między naszymi oczekiwaniami, a tym co oferuje rzeczywistość, zaczynamy więc wierzyć w to, że pozostawanie z dotychczasowym partnerem przynosi określone korzyści. W przeciwnym wypadku, musielibyśmy dopuścić do świadomości fakt, że wysiłki i starania okazały się bezsensowne. Czasem kontynuujemy związek także dlatego, że nie dostrzegamy dla siebie lepszej ewentualności. Nawet jeśli pragniemy partnera wybitnie inteligentnego i bogatego, to uznamy za całkiem znośnego takiego, który zarabia na niezłym poziomie i wydaje się całkiem niegłupi. W 1975 amerykańscy psychologowie przeprowadzili ciekawy eksperyment, który w pewnym stopniu wyjaśnia dlaczego kobiety pozostają u boku mężczyzn, którzy wcale na to nie zasługują. Badanym zapowiedziano, że w trakcie realizacji przedsięwzięcia będą musieli zjeść martwego insekta. Kiedy zaakceptowali oni taką kolej rzeczy, poinformowano ich, że mają pewien wybór. Mogą, albo zgodnie z założeniami pożywić się martwą istotą, albo wziąć udział w innym eksperymencie. Odpowiedzi okazały się zadziwiające - ¾ osób zdecydowało, że mimo wszystko woli zjeść robaka. Człowiek, któremu przedstawi się dość niewesołą perspektywę, z czasem potrafi przekonać samego siebie, że to co go czeka wcale nie jest takie straszne. W skrajnych wypadkach niektórzy wmawiają sobie, że nie zasługują na nic lepszego ponad marny los, jaki ich spotyka. Taka reakcja samopotępienia jest charakterystyczna dla kobiet, żyjących z alkoholikami, czy z maltretującymi je brutalami. Sporą rolę w podtrzymywaniu nieudanego związku odgrywa poczucie kontroli. Ciężko przychodzi nam zaakceptowanie faktu, że nie mamy władzy nad tym, jak toczy się nasze życie. Pozostając z partnerem, który nas unieszczęśliwia, nadajemy naszym działaniom pozory z góry zamierzonych akcji, a siebie nie postrzegamy jako pozbawionego władzy pionka. Ostatnim z powodów, dla którego raz podjęte zaangażowanie w związek nieprzerwanie kontynuujemy, nawet gdy nie przynosi nam to już korzyści, jest włączenie partnera do naszej tożsamości. Wraz z upływem czasu, bliska osoba staje się w pewnym sensie nieodłączną częścią naszej egzystencji. Przyzwyczajamy się do jego reakcji i zwyczajów, oraz tego, że we wtorki wspólnie chodzimy w odwiedziny do mamy, a niedzielne popołudnia są czasem spacerów. Ukochana osoba zostaje psychicznie włączona do naszego „ja”, opartego między innymi na uczuciu ciągłości, jakie gwarantuje budowanie relacji wciąż z tym samym człowiekiem. W większości bajek wszystko kończy się dobrze, a piękna królewna zdobywa serce przystojnego królewicza. Bajki jednak nie mówią o tym, co dzieje, gdy on przestaje śpiewać serenady pod oknem, a ona kłóci się z teściową. Gdzieś w codziennej rutynie i problemach, jakich dostarcza nam rzeczywistość, zagubiła się piękna fraza „żyli długo i szczęśliwie”.
Anna Wroniszewska
Nowsze artykuły:
Starsze artykuły:
|
|||
| Poprawiony: czwartek, 09 lipca 2009 11:34 |
Czterdziestka w mojej wyobraźni zawsze rysowała się jako linia, którą trze ... |
Jak każda kobieta walczę całe życie z nadwagą, a teraz oczywiście jest to ... |
Podziel się z nami swoją receptą na udany związek. 3 a ... |
Wspólny spacer? Wypad do teatru? A może przyjęcie niesp ... |
Jeśli pokochałaś sport i czerpiesz radość z regularnej ... |
Nie ma nic bardziej relaksującego niż gorąca herbata i dobra książka po ... |
Czy towarzyszyło Ci kiedyś poczucie, że życie wymyka Ci się spod kontr ... |
Do czego doprowadziła nas pogoń za amerykańskim snem? Do finansowej niepew ... |
Opowieść o dwóch cudownie normalnych, popełniających życiowe błędy kob ... |
Abigail już od dłuższego czasu pragnie życiowej zmiany. Kiedy niespodziew ... |
Powrót do domu to zaledwie początek… |
Zabiegi z wykorzystaniem kwasu migdałowego szczególnie polecane są osobom o ... |
Widoczne pory są udręką kobiet z mieszaną i tłustą cerą. Nieestetyczne ... |
Nieestetyczne przebarwienia są defektem kosmetycznym, który powstaje na skut ... |

Doświadczony trener biznesu, konsultant, coach oraz mentor. Specjalizuje się w rekrutacji i efektywnej współpracy w zespole.

Stylista fryzur, specjalista trycholog. Współpracuje z Kliniką Handsome Men. Pogłębia swoje umiejętności poprzez szkolenia Goldwell.

Wizażystka, Stylistka, Image Creator - specjalistka w zakresie kreowania wizerunku indywidualnego i biznesowego.

Specjalista otolaryngolog - ukończył Wojskową Akademię Medyczną. Zajmuje się zagadnieniami chorób górnych dróg oddechowych od ponad 15 lat.

Ekspert w dziedzinie rzucania palenia. Terapeuta metody Allena Carra. Pomaga rzucić palenie osobom prywatnym, gwiazdom telewizji oraz pracownikom firm. Prowadzi klinikę rzucania palenia.

Od kilku lat prowadzi szkolenia oraz doradza w zakresie: kompletowania garderoby, doboru kolorów i fasonów ubrań oraz kreowania wizerunku.

Absolwent Wydziału Technologii Żywności, Akademii Rolniczo - Technicznej w Olsztynie.Dyrektor ds. produkcji firmy Green Factory i marki Fit&Easy.

Tarocistka, runistka, numerolog, angelolog. Od kilku lat codziennie prognozuje i analizuje przyszłość za pośrednictwem mantycznych kart i narzędzi magicznych.